Dłonie stylistki

18449584_1726452020713201_4780631120768893098_o

Najważniejszym rytuałem każdego dnia jest dla mnie pielęgnacja dłoni. Poza wyobraźnią,  to nimi najwięcej pracuję jako stylistka. To one mają stały kontakt z tkaninami, ubraniami, dźwigają torby (tak, tak, te z Ikei – nie wszystkie mieszczą się na raz na ramieniu!), w których znajduje się tona rzeczy niezbędnych do stylizacji i które wiecznie gdzieś muszę przerzucać. Noszenie i otwieranie (a raczej rozrywanie!) sporawych kartonów i paczek z ubraniami niezbędnymi do pracy to dla nich też niemałe wyzwanie. Do tego wszystkiego dochodzą oczywiście codzienne obowiązki: częste, ręczne pranie, sprzątanie (tu często zapominam o rękawiczkach…), zajęcia przy Lily itp. To wszystko sprawia, że mam z nimi – moimi dłońmi – niemałe kłopoty. Głównym z nich jest przesuszająca się skóra i najgorsze: uszkodzone paznokcie. W zasadzie na nie, nie mam zbyt wiele czasu ale staram się, by chociaż w najmniejszym stopniu były zadbane. Kiedy znajduję chwilę dla siebie, zabieram się za ratowanie sytuacji! A w tym ratunku i samej pielęgnacji pomaga mi alessandro, z którym znamy się nie od dziś. Produktów tej marki używam od dobrych 3,5 lat i muszę przyznać, bez mydlenia oczu i słodzenia  – przysięgam – są najlepsze! W mojej łazience główne miejsce zajmują ich odżywki do paznokci, zmywacze do lakierów, peeling do dłoni (jest r e w e l a c y j n y!) i stóp oraz kremy do rąk (te mam nawet w pracy i zawsze w torebce). Od niedawna testuję też nowości, dokładnie wspaniałą serię kosmetyków alessandro ManiQURE, która zaskoczyła mnie totalnie. Po pierwsze zapachem, bo z nim miałam styczność na samym początku – soczyste jabłko! Czyli już zapowiadają się idealnie na lato. Po drugie skutecznością. Chociaż nie, to drugie było dla mnie dość oczywiste. Sekretem ManiQURE jest m.in. aktywny składnik, który znajduje się w każdym z kosmetyków tej linii: keratyna. To jej nasza skóra zawdzięcza wiele dobrego, bo keratyna m.in. odpowiada za jej siłę i sprężystość. Poza tym widocznie wzmacnia jej elastyczność, wygładza, utrzymuje wilgoć, zabezpiecza przed rozdwajaniem się paznokci (z tym miałam też często problem!) i zmniejsza widoczność przebarwień. Poza keratyną, w magicznym składzie znajdziemy też biotynę i kofeinę. Ta druga, bo pewnie brzmi zaskakująco, odpowiedzialna jest za wydalanie nadmiaru wody z ciała, sprzyja odradzaniu komórek i stymuluje wzrost paznokcia.

alessandro_2

Lista produktów z linii alessandro ManiQURE:

  • HAND & NAIL PEELING 50ML (39,90 zł) – LOVE IT!
  • HAND & NAIL CREAM 50ML (35,90 zł)
  • HAND & NAIL MOUSSE 50ML (44,90 zł) – LOVE IT!
  • HAND & NAIL OIL 15ML (44,90 zł)
  • NAIL HARDENER 10ML (44,90 zł)

Jako miłośniczka wszelakich peelingów polecam szczególnie pozycję pierwszą: HAND & NAIL PEELING, można się przy nim nieźle zrelaksować, szczególnie po dniu ciężkiej pracy (idealnie sprawdzi się też podczas sezonu ogródkowego!) oraz HAND & NAIL MOUSSE – czyli krem do dłoni i paznokci o konsystencji, uwaga, musu! Widać różnicę pomiędzy nim a tradycyjnymi kremami. Jest przyjemny i ekspresowo się wchłania, do tego mam wrażenie, jakby pokrywał moją skórę warstwą z jedwabiu!

krok_po_kroku

Więcej informacji o nowej linii alessandro ManiQURE znajdziecie tu: KLIK!


(Zdjęcia: materiały prasowe)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s