Poznajcie: Joannę Bartosik

To wcale nie przypadek, że przedstawiam Wam tę Panią, jako kolejną, wspaniałą ilustratorkę. Jest ona autorką pierwszej, świadomie pokochanej książeczki obrazkowej Lily, z którą nie rozstajemy się na krok. „Raz, Dwa, Trzy Patrzymy” to tylko jedna część z wydanej przez nią trylogii. Zaraz zaopatrzymy się w kolejne dwie ale zanim to zrobimy… 1, 2, 3: przedstawiamy Wam:

Joannę Bartosik!

1a

Imię i nazwisko: Joa Bart łamana na Joannę Bartosik.

Skąd pochodzisz/gdzie aktualnie mieszkasz?
Urodziłam się w Płocku, a od około sześciu lat mieszkam i rysuję w Poznaniu.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z ilustracją? Jak długo już trwa?
Moja mama zawsze żartuje, że do płockiego Domu Kultury jeździłam jeszcze w wózku. Obie moje siostry chodziły tam na zajęcia, więc mama zawoziła je razem z małą Joasią pod pachą. Wiadomo było, że też prędzej czy później wyląduję tam na kółku plastycznym. I tak też się stało. Już w wózku dziecięcym wkroczyłam na tę ścieżkę przeszło 20 lat temu. Zdawanie na uczelnię artystyczną było dla mnie czymś naturalnym. Co prawda na początku było dość ciężko, bo nawet najbardziej techniczne zadania realizowałam w bardzo ilustracyjny sposób. Pamiętam moje pierwsze projekty! Profesor od typografii zapewne też na długo zapamiętał literkę K, wokół której fruwały kruki… Kiedy liternictwo było zbyt ilustracyjne, plakaty były zbyt ilustracyjne, obrazy były zbyt ilustracyjne – zrozumiałam, że chyba jestem ilustratorką.

1b

Kto i dlaczego najczęściej pojawia się na Twoich pracach?
To trochę krępujące pytanie, bo muszę się tu przyznać, że najczęściej rysuję siebie. Nie wynika to z jakiegoś narcyzmu, a raczej z tego, że mogę sobie wtedy pozwolić na więcej i nie obrażę się na siebie za sterczące ucho, krzywy nos albo fałdkę brzucha. Kiedy jednak nie znęcam się nad własną fizjonomią, przeważnie są to ubrane zwierzaki albo ludzie. Chudzi i grubi.

Z jakiej pracy jesteś najbardziej dumna?
Niezależnie od wcześniejszych projektów, największą radość sprawia mi zawsze ostatnia książka. Cały czas żyję serią „Raz, dwa, trzy”, którą jakiś czas temu wydało Wydawnictwo Widnokrąg. Przeżywam każdą pojawiającą się recenzję i śledzę reakcje na ten projekt. Jestem szczęśliwa i dumna, że moje autorskie książeczki trafiają w ręce małych czytelników. Nie umiem opisać uczucia towarzyszącego mi, kiedy patrzę na moich siostrzeńców albo dzieci znajomych, które żywo reagują na moje ilustracje, cieszą się i podskakują. Coś wspaniałego!

7.png8

Ulubiona technika?
I tu pojawia się problem. Czasem rysuję ręcznie – kartka, cienkopisy, tusz, kredki i plamy akwarelowe. Czasem pracuję tylko przy komputerze. Sęk w tym, że bardzo lubię jedną i drugą technikę. Inne efekty osiągam „rysując myszką po monitorze”, a inne skanując kartki z rysunkami, które są krzywe, małe, czasem z rozlanymi kleksami.

Ulubiony format?
Przeważnie moje rysunki mogłyby zmieścić się na znaczku pocztowym. Dobrze czuję się w małych formatach. Szczęśliwie okazuje się, że po powiększeniu z małej plamy farby wychodzi nagle wielki potencjał żyłek papieru, paprochów i detali niedostrzegalnych gołym okiem. Bardzo to lubię. Ale oczywiście najlepiej zamknąć wszystko w formie książki!

10

Ukończyłaś jakieś studia związane z tym co teraz robisz, czy jesteś samoukiem?
Obroniłam dyplom magisterski w Pracowni Ilustracji Wydawniczej na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, gdzie zaczęłam właśnie pierwszy rok studiów doktoranckich.

Ulubiona pora do pracy?

Lubię pracować przy świetle dziennym, ale lubię też zasiedzieć się nad jakimś projektem i wtedy czas zupełnie nie ma znaczenia.

joanna-bartosik_0a

Ulubione kolory?
Czarne muszą być tusz i kawa, ale zimą męczy mnie nadmiar tego koloru na ulicach. Chociaż pojawia się wtedy też biały i wprowadza trochę równowagi. Rysunek rzadko uważam za udany dopóki nie dodam bladoróżowych policzków, do czego służy mi specjalna kredka (chyba moja rówieśniczka). Szary lubię bardzo. Żółty też. Żółty mazak czasami wystarczy jako suplement witaminy D. Niebieski i czerwony zaczynam doceniać coraz bardziej. Najmniej lubię fioletowy, a brązowy tylko czasami. Z zielonym i pomarańczowym – to zależy.

9

Ulubieni artyści?
Niewątpliwą moją królową jest Franciszka Themerson, na punkcie której mam fioła! Kocham ilustracje Janusza Stannego, Zbigniewa Rychlickiego, Stanisława Zamecznika, Mieczysława Piotrowskiego, Zdzisława Witwickiego. Mogłabym mieszkać w ilustracjach Carson Ellis, Niny Cosford, Laury Carlin i Olivera Jeffersa. Wspaniały Serge Bloch, Benjamin Chaud i jedyny Sempé! Z polskich ilustratorów uwielbiam Janka Kozę, Agatę Królak, Olę Niepsuj, Emilię Dziubak i tłuuum wielu wielu innych! Lubię rysunki Davida Hockney’a. Czaruje mnie Oskar Schlemmer, Heinz Kiessling i Alexander Calder. A z młodych artystów współczesnych – mój ukochany chłopak Mateusz Piestrak.

bartosik_cz-1-2

Jakie są Twoje największe/najciekawsze osiągnięcia?
W 2015 roku wzięłam udział w konkursie Wydawnictwa Widnokrąg na ilustracje do polsko- francuskiej książki „Bajki” La Fontaine’a, zajęłam 3. miejsce i moje ilustracje znalazły się w tej książce (książka otrzymała nominację graficzną w konkursie Polskiej Sekcji IBBY Książka Roku 2015). Było to dla mnie, jako początkującej ilustratorki, wielkie przeżycie! W ten sposób zaczęła się moja bardzo miła współpraca z Widnokręgiem i jeszcze w tym samym roku zilustrowałam pod ich okiem książkę „O Mikołaju, który zgubił prezenty”, co było super doświadczeniem i bardzo dobrze pracowało mi się nad tą książką.

6a.png

Po drodze zajęłam I miejsce w konkursie „Ulica Themersonów” organizowanym przez Płocką Galerię Sztuki. Obecnie najbardziej cieszy mnie echo otrzymanego wyróżnienia w konkursie „Trzy/Mam/Książki” zorganizowanym przez Instytut Książki. Wydawnictwo Widnokrąg zaproponowało mi wydanie wyróżnionego projektu i książeczki hulają już po księgarniach. Co więcej „Raz, DWA, trzy – słyszymy” otrzymało właśnie nominację graficzną w konkursie Książka Roku 2016 Polskiej Sekcji IBBY za autorską książkę obrazkową!

4.png

Jakie są Twoje marzenia związane z pracą?
Chciałabym żyć z ilustrowania i projektowania książek dla dzieci.

Gdzie lubisz najbardziej tworzyć?
Najlepszym miejscem do pracy jest biurko w domu.
Twórczo wpływają na mnie księgarnie (i antykwariaty), muzea i galerie, ale również kioski, warzywniaki i pociągi, w których można obserwować i podsłuchiwać zwykłych ludzi, ich mimikę, gesty, ubiory i taki trochę teatr codzienności, który jest kopalnią inspiracji w kreowaniu postaci książkowych.

5a

Co/kto Cię inspiruje do pracy?

Trochę już odpowiedziałam na to w poprzednim pytaniu, ale inspiracji trzeba szukać wszędzie. Najgorszą rzecz, jaką można zrobić, to zamknąć się w pokoju nad białą kartką i czekać. To nie działa! Ja zanim zacznę pracę, muszę się dużo naoglądać, nachodzić, naobserwować, naczytać, przegadać pomysły z chłopakiem, czasem poleci trochę piorunów z tej burzy mózgów, ale warto. Po burzy przecież zawsze wychodzi słońce!

2

Poza pracą, co lubisz robić najbardziej?
Baaardzo lubię spacerować (co robię zdecydowanie za rzadko!), zwłaszcza po lesie. Lubię polować w lumpeksach i antykwariatach. Cieszę się, kiedy mogę coś upiec, ugotować, uszykować, a potem zjeść to z przyjaciółmi albo rodziną. Moim nałogiem były kiedyś filmy, dziś są to też seriale (w tym Klan!).

5b

Gdzie można dostać Twoje prace?

Czasami ludzie kontaktują się ze mną bezpośrednio na facebooku albo mailowo. Książki są dostępne na stronach wydawnictw (Widnokrąg, Oculino), w sklepach internetowych i w niektórych księgarniach stacjonarnych. A od niedawna moje ilustracje można dopaść w Bubu studio, gdzie serdecznie zapraszam!

Czy w Twoich pracach jest ukryta misja?
Dzięki regularnej współpracy z wydawnictwem Oculino nauczyłam się, że książka może odgrywać znaczącą rolę w rozwoju wzroku dziecka. Pokazywanie najmłodszym dzieciom książek z ilustracjami mocno skontrastowanymi pozwala im widzieć wyraźniej. Staram się łączyć estetykę adekwatną do dziecięcej wrażliwości z funkcjonalnością ilustracji odgrywających znaczącą rolę w rozwoju dziecka.

3.png

Odwiedź Joannę:

Strona: KLIK!
Facebook: KLIK!
Instagram: KLIK!


(Ilustracje: Joanna Bartosik)


Jedna myśl w temacie “Poznajcie: Joannę Bartosik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s